Ile zarabia przeciętny Polak - średnia krajowa vs mediana wynagrodzeń

Spis treści
Przeciętny Polak zarabia mniej, niż wskazuje na to powszechnie komentowana średnia krajowa. Kluczową różnicę oddaje mediana wynagrodzeń, która jest od niej niższa i precyzyjniej pokazuje, ile faktycznie zarabia większość pracowników. W artykule wyjaśniamy, dlaczego te dwa wskaźniki tak bardzo się różnią i co to mówi o rozwarstwieniu płac w Polsce.
Przeciętne wynagrodzenie brutto w Polsce
Przeciętne wynagrodzenie brutto w Polsce w II kwartale 2025 roku wyniosło 8 748,63 zł w gospodarce narodowej i 8 769,08 zł w sektorze przedsiębiorstw. GUS oblicza tę wartość jako średnią arytmetyczną wszystkich zarobków się w polsce – to podstawowy wskaźnik makroekonomiczny, który jednak nijak nie oddaje tego, ile naprawdę zarabia większość Polaków.
Różnica między przeciętnym wynagrodzeniem a medianą wyniosła w czerwcu 2025 roku około 18,6%. Mediana, czyli kwota dzieląca pracujących dokładnie na pół, osiągnęła 7 138,25 zł brutto – o ponad 1 600 zł mniej niż średnia krajowa. Innymi słowy: 66% społeczeństwa zarabia poniżej tej słynnej „krajowej średniej", bo wąska grupa bardzo wysokich zarobków ciągnie ją w górę.
Dochodzi do tego ogromne zróżnicowanie regionalne i branżowe. Województwo mazowieckie bije na głowę resztę kraju, a w samej Warszawie, w sektorze informacji i komunikacji, przeciętne zarobki brutto sięgają 13 062,87 zł. Dla szerszego kontekstu – średnie roczne wynagrodzenie w Polsce według OECD za 2023 rok wyniosło 39 300 dolarów, co plasuje nas wyraźnie poniżej unijnej średniej.
Właśnie dlatego sama średnia krajowa bywa myląca. Wysokie pensje kadry zarządzającej czy specjalistów IT zawyżają wynik dla całej reszty. Jeśli chcesz ocenić, ile naprawdę zarabia przeciętny Polak, patrz na medianę – ona mówi więcej. Wzrost wynagrodzeń w ostatnich latach był dynamiczny, ale za tym tempem stoją w dużej mierze wysoka inflacja i kolejne podwyżki płacy minimalnej.
Mediana wynagrodzeń w Polsce
Mediana wynagrodzeń w Polsce w listopadzie 2025 roku wyniosła 7 432,00 zł brutto – czyli dokładnie połowa pracujących zarabiała mniej, a połowa więcej niż ta kwota.
Warszawa pozostaje miastem z najwyższą medianą zarobków – w grudniu 2024 roku sięgnęła 10 000 zł brutto. Gdańsk plasuje się wyraźnie niżej, z medianą na poziomie 7 824 zł brutto.
Wzrost mediany przez ostatnie lata napędzały głównie podwyżki płacy minimalnej i presja inflacyjna. Od października 2008 do lutego 2020 roku mediana wzrosła o 64%, w tempie zbliżonym do średniej krajowej. Od 2022 roku dynamika wyraźnie przyspieszyła – kolejne podwyżki minimalnego wynagrodzenia podciągnęły dolne partie rozkładu płac w górę.
Województwo mazowieckie ma medianą wyraźnie wyższą niż reszta kraju, choć i tak nie dorównuje poziomowi samej Warszawy. W województwach wschodnich – podkarpackim czy lubelskim – mediana utrzymuje się poniżej średniej krajowej. To trwałe dysproporcje regionalne, które mają bezpośrednie przełożenie na realną siłę nabywczą. W mniejszych miejscowościach te same pieniądze rzeczywiście wystarczają na więcej, ale dostęp do lepiej płatnych stanowisk jest tam po prostu ograniczony.
Rozwarstwienie płacowe w Polsce
Rozwarstwienie płacowe w Polsce to nierówności dochodów między grupami społecznymi i zawodowymi – a jego skalę najlepiej widać, gdy zestawisz przeciętne wynagrodzenie z medianą. Od 1995 roku udział płac w polskim PKB spadł o blisko 9 procent, co tylko pogłębia ten problem. Do grona 1% najlepiej zarabiających należy około 260 tys. osób, a próg wejścia do tego klubu wynosi mniej więcej 48–49 tys. zł brutto miesięcznie.
Specjaliści IT – szczególnie Data Scientists i programiści – zarabiają wielokrotnie więcej niż przeciętny Polak. Na drugim biegunie są pielęgniarki i nauczyciele, których pensje często kształtują się poniżej średniej krajowej.
Osobnym wymiarem tych nierówności jest luka płacowa między kobietami a mężczyznami. Kobiety częściej pracują w gorzej opłacanych sektorach – edukacji czy ochronie zdrowia – i częściej doświadczają dyskryminacji płacowej. Różnica w zarobkach utrzymuje się nawet wtedy, gdy porównasz osoby na tym samym stanowisku, z podobnym doświadczeniem. To wskazuje, że mamy do czynienia z problemem strukturalnym, a nie tylko przypadkowym.
Dane GUS o zarobkach Polaków
Główny Urząd Statystyczny to najważniejsze źródło oficjalnych danych o wynagrodzeniach w Polsce – publikuje przeciętne wynagrodzenie, medianę oraz progi dla najlepiej zarabiających. W listopadzie 2025 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 8 769,08 zł. Dla porównania, w całej gospodarce narodowej – uwzględniającej też budżetówkę – wartość ta w II kwartale 2025 roku sięgnęła 8 748,63 zł brutto.
Skąd ta różnica między dwoma wskaźnikami? Sektor przedsiębiorstw obejmuje firmy zatrudniające powyżej 9 osób, ale pomija administrację publiczną, edukację i ochronę zdrowia. To sprawia, że obie liczby mierzą trochę co innego, choć na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie.
GUS publikuje też progi dla 10% i 1% najlepiej wynagradzanych Polaków, co pozwala precyzyjnie ocenić skalę nierówności płacowych. Te dane mają realne przełożenie na życie – służą do waloryzacji świadczeń, negocjacji płacowych i porównań międzynarodowych. Bankier.pl powołał się na raport GUS w artykule, w którym 5 400 zł netto uznano za granicę zarobków połowy Polaków. Jest jednak jeden istotny limit: GUS nie podaje danych w podziale na konkretne zawody. Jeśli szukasz informacji o zarobkach senior, musisz sięgnąć po inne źródła – Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń albo raporty branżowe.
Dlatego następnym razem, gdy usłyszysz o średniej krajowej, warto zadać sobie pytanie – czy ta liczba faktycznie mówi coś o kieszeniach większości z nas? Śledzenie mediany daje nam znacznie bardziej realistyczny obraz tego, jak naprawdę wyglądają zarobki w Polsce.





