#MyFirst7Jobs, czyli jak zarabiałam pieniądze

Z reguły nie przepadam za łańcuszkami. Pomysł #MyFirst7Jobs jednak bardzo przypadł mi do gustu. Z jednej strony samej mi się bardzo dobrze pisało ten tekst, wspominając stare i nie do końca takie stare czasy. Z drugiej strony, czytając wpisy innych blogerów w tej akcji, sama się zainspirowałam i myślę, że takie opowieści nie tylko czyta się ciekawie, ale też można z nich wyciągnąć jakiś pomysł, jakąś myśl dla siebie. Po trzecie, uważam, że temat całkiem wpisuje się w atmosferę tego bloga i tematykę finansową. Bo przecież wpis nie jest o niczym innym jak o zarabianiu pieniędzy. Nawet jeśli nie masz swojego bloga to zachęcam Cię do zrobienia takiego „rachunku sumienia” swojej kariery. I po to, żeby zobaczyć jak się zmienia życie. I po to, żeby po prostu pouśmiechać się do wspomnień. A ja zaczynam swoją pracowniczą „spowiedź”. Ciekawa jestem, z kim znajdę wspólne punkty w karierze zawodowej :)

business-926221_960_720

Jak wrócić do dobrych nawyków po długiej przerwie? O odpuszczaniu, zwlekaniu i powrotach

Prawdę mówiąc, tego wpisu miało nie być. Ale tak długo kombinowałam, od czego by tu zacząć powrót na bloga, że w końcu temat sam się jakoś nasunął. I że skoro mam ostatnio całkiem porządny trening powrotu do „normalności”, a i w życiu nieraz już do czegoś wracałam, a jeszcze częściej coś porzucałam, to napiszę przy tej okazji słów kilka na nowy dobry początek. 

Tajemnice Portmonetki

Zacznijmy może od tego, że choć piszę o tym po dwumiesięcznej przerwie od blogowania, to temat porzucania planów, marzeń, pracy nad dobrymi nawykami i wracania przejawia się przecież w bardzo wielu aspektach życia. Google podpowiada, że najchętniej pytamy o to, jak wrócić do treningów lub diety. Portmonetkowa skrzynka mailowa kryje za to w sobie listy, w których pytacie, jak wyrobić sobie nawyk prowadzenia budżetu domowego i nie wyrzucić planu oszczędzania do kosza po dwóch tygodniach pracy nad sobą.

Urodzinowo

Od kilku lat, w przeddzień kolejnych urodzin, wyciągam z szuflady już mocno sfatygowany zeszyt. W zeszłym roku, kontynuując mój już kilkuletni rytuał zainspirowany książką Reginy Brett „Bóg nigdy nie mruga”, zrobiłam w swoim zeszycie listę dwudziestu siedmiu rzeczy, do których daję sobie prawo, a wcześniej tego prawa sobie nie dawałam lub też je bardzo dawkowałam. Rokrocznie zadziwia mnie, ile z tych zapisanych rzeczy się wydarza. I dzięki temu coraz bardziej wierzę w moc słowa pisanego. W to, że coś raz ubrane w słowa będzie wybrzmiewać w życiu, nawet jeśli wcześniej nie dopuszczało się tego do głosu.

urodziny

Portmonetkowe lato 2016. Plany, rozkład jazdy i aktualności

„Strach jest nędzną wymówką żeby nic nie robić. Wszyscy się czegoś boimy. To nic nowego. Każdy, kto żyje, musi odczuwać strach”. Te słowa Clarissy Pinkola Estés, które znalazłam w książce „Biegnąca z wilkami” są dla mnie ostatnio bardzo ważne, bo czerwiec i początek lipca upłynęły mi pod hasłem pokonywania własnych strachów, także w ramach blogowania. A może szczególnie w ramach blogowania. Kilka strachów do pokonania jeszcze zostało, ale póki co czuję, że czas na małe odsapnięcie, trochę życiowej rutyny i podsumowanie różnych działań. Dlatego dziś, jako że dawno na blogu nie było podsumowań ani planów, dzielę się właśnie tym. W tym tekście piszę też o letnim rozkładzie jazdy, bo czuję potrzebę takiego zaplanowania i wprowadzenia małego blogowego porządku.

portmonetkowe lato

W drodze po kredyt hipoteczny: Historia kredytowa i jej wpływ na decyzję banku

Gdy wnioskujemy o kredyt, jedną z kluczowych kwestii jest nasza dotychczasowa historia kredytowa. Pozwala ona bankowi ocenić naszą wiarygodność, a także wyznaczyć zdolność kredytową. W tej części serii „W drodze po kredyt hipoteczny” opowiemy o tym, czym jest historia, do jakich danych bank może mieć dostęp i jak te dane samodzielnie przeanalizować.

W drodze po kredyt hipoteczny. Nie ryzykuj i przygotuj się z nami - bezpłatny cykl porad